Przejdź do treści

ARTYKUŁ

Biometan: czy „droższy” gaz z Polski opłaca się bardziej niż import?

Cena to nie cały rachunek — 5 wniosków z raportu Polskiej Organizacji Biometanu, które zmieniają zasady oceny opłacalności biometanu wobec importu gazu ziemnego.

Galia Green Power10 min czytania
Tankowiec LNG na morzu — symbol importu gazu ziemnego do Europy
Tankowiec LNG na morzu — symbol importu gazu ziemnego do Europy

W debacie o transformacji energetycznej często dominuje jeden parametr: cena jednostkowa gazu za MWh na rynku hurtowym. To ważny punkt odniesienia, ale z perspektywy gospodarki nie powinien być jedynym kryterium. Porównując importowany gaz ziemny z krajowym biometanem, warto zapytać nie tylko „ile kosztuje MWh?”, ale także: gdzie trafiają pieniądze wydawane na paliwo?

Import gazu oznacza odpływ środków za granicę i ekspozycję na kurs walutowy, dostępność surowca, sytuację geopolityczną oraz zmienność cen. Krajowa produkcja biometanu — nawet przy wyższej cenie jednostkowej — może tworzyć aktywność gospodarczą w kraju, miejsca pracy, dochody sektora publicznego i zwiększać bezpieczeństwo dostaw.

Polska Organizacja Biometanu w raporcie „Analiza porównawcza skutków makroekonomicznych: import gazu ziemnego a krajowa produkcja biometanu”, sporządzonym przez dr. inż. Bartosza Moszowskiego, analizuje ten problem dla wolumenu 1 mld m³ rocznie, czyli ok. 10,16 TWh energii chemicznej. Wniosek jest warunkowy, ale istotny: biometan może być korzystniejszy dla gospodarki niż import gazu, jeśli łańcuch dostaw pozostaje w znacznym stopniu krajowy, a mechanizm finansowania jest dobrze zaprojektowany.

Oto pięć wniosków, które pokazują, dlaczego w ocenie biometanu warto patrzeć nie tylko na cenę TTF, lecz także na bilans handlowy, lokalny łańcuch wartości i bezpieczeństwo dostaw.

Wniosek 1: Importochłonność, nie tylko cena, decyduje o efekcie gospodarczym

Analiza POB nie unieważnia znaczenia ceny. Pokazuje jednak, że sama cena jednostkowa nie wystarcza do oceny skutków gospodarczych. Kluczowe znaczenie ma importochłonność, czyli to, jaka część łańcucha wartości biometanu opiera się na zagranicznych technologiach, komponentach, usługach lub kapitale.

Raport opisuje ten mechanizm przy pomocy wskaźnika lambda (λ). Oznacza on udział komponentów importowanych w łącznej wartości łańcucha dostaw biometanu. W praktyce obejmuje m.in. import urządzeń i komponentów technologicznych, wybrane materiały i usługi oraz potencjalną repatriację części zysków przez podmioty zagraniczne.

Im niższa importochłonność, tym większa część wydatków pozostaje w kraju. To właśnie dlatego biometan nie powinien być oceniany wyłącznie jako paliwo droższe od gazu ziemnego. Z perspektywy gospodarki istotne jest to, czy wyższy koszt jednostkowy wraca do krajowego obiegu gospodarczego, czy odpływa za granicę.

W wariancie bazowym raportu, opartym na średniej hurtowej cenie gazu w UE w 2024 r. wynoszącej 35 EUR/MWh, próg importochłonności λ* wynosi 27,4%. Oznacza to, że przy cenie referencyjnej biometanu 545 PLN/MWh scenariusz krajowej produkcji poprawia saldo zewnętrzne względem importu wtedy, gdy udział komponentów importowanych w łańcuchu dostaw biometanu pozostaje poniżej tego poziomu.

Raport pokazuje też wariant aktualizacyjny oparty na cenie 47 EUR/MWh, odpowiadającej ok. 200,83 PLN/MWh. Ważne: nie jest to prognoza ani nowa średnia roczna, ale wariant testowy pokazujący, jak zmieniają się wyniki przy wyższej cenie TTF. W takim scenariuszu próg λ* rośnie do 36,9%. Innymi słowy: im droższy importowany gaz, tym większy może być dopuszczalny udział komponentów importowanych w łańcuchu biometanu, przy zachowaniu korzystnego wpływu na saldo zewnętrzne.

To przesuwa ciężar dyskusji. Pytanie nie brzmi już tylko: czy biometan jest droższy od gazu ziemnego? Brzmi raczej: jak krajowy jest łańcuch wartości biometanu i jaka część wydatków zostaje w polskiej gospodarce?

Wniosek 2: Prawdziwe pytanie brzmi: nie ile płacimy, ale komu płacimy

Najważniejsza różnica między importem gazu a krajową produkcją biometanu nie sprowadza się wyłącznie do ceny za MWh. W scenariuszu importowym płatność za paliwo w dużej części opuszcza gospodarkę krajową. W scenariuszu biometanowym wyższy strumień wydatków może natomiast zasilać krajowy łańcuch wartości: rolnictwo, logistykę, transport, obsługę instalacji, serwis, zagospodarowanie pofermentu, usługi oraz część krajowego przemysłu.

Według rachunku POB dla 1 bcm rocznie w wariancie bazowym koszt importu gazu wynosi ok. 1,52 mld PLN rocznie. W przypadku biometanu, przy cenie referencyjnej 545 PLN/MWh, całkowity roczny strumień finansowy odpowiada ok. 5,54 mld PLN. Na pierwszy rzut oka różnica jest więc znacząca: biometan jest wyraźnie droższy w ujęciu jednostkowym.

Ale z perspektywy gospodarki kluczowe jest to, co dzieje się z tymi pieniędzmi. W jednym z wariantów analizowanych przez POB — przy λ = 0,20, czyli umiarkowanym udziale komponentów importowanych w łańcuchu dostaw — komponenty importowane odpowiadają za ok. 1,11 mld PLN odpływu środków za granicę. Pozostała część — ok. 4,43 mld PLN — ma charakter krajowych przepływów gospodarczych brutto. Oznacza to, że przy takim założeniu większa część wartości produkcji biometanu pozostaje w krajowym obiegu gospodarczym.

To właśnie ten mechanizm jest sednem raportu. „Droższy” biometan może być korzystniejszy dla gospodarki niż „tańszy” import nie dlatego, że cena przestaje mieć znaczenie. Ma znaczenie. Ale nie jest całym rachunkiem. Jeżeli wyższa cena paliwa przekłada się na krajowe dochody, lokalne usługi, zatrudnienie, podatki i popyt w łańcuchu dostaw, jej skutki gospodarcze są inne niż w przypadku płatności za importowany surowiec.

W tym sensie biometan nie jest wyłącznie produktem energetycznym. Jest także mechanizmem zatrzymywania części wartości w gospodarce krajowej. Im bardziej lokalny jest łańcuch dostaw, tym mocniejszy ten efekt.

Wniosek 3: Biometan może tworzyć impuls inwestycyjny, miejsca pracy i dochody publiczne

Rozwój sektora biometanu oznacza konieczność budowy realnych zdolności produkcyjnych: instalacji fermentacji, systemów oczyszczania biogazu, przyłączy, infrastruktury magazynowej, zaplecza logistycznego i serwisowego. To nie jest tylko wydatek na paliwo. To także impuls inwestycyjny dla gospodarki.

Według POB budowa portfela instalacji o zdolności produkcyjnej 1 bcm biometanu rocznie wymagałaby nakładów inwestycyjnych rzędu ok. 4,52–10,13 mld PLN. Rozpiętość wynika z różnych punktów odniesienia przyjmowanych dla kosztów realizacji celu produkcyjnego w skali europejskiej. Raport traktuje te wartości jako szacunkowy rząd wielkości, a nie dokładny koszt konkretnego projektu.

Przy założeniu, że 30% komponentów inwestycyjnych pochodzi z importu, krajowy komponent nakładów inwestycyjnych może wynosić ok. 3,16–7,09 mld PLN. To pokazuje, dlaczego rozwój biometanu ma znaczenie nie tylko dla rynku energii, ale także dla budownictwa, projektowania, produkcji urządzeń, automatyki, serwisu, utrzymania ruchu i usług inżynieryjnych.

Równie istotny jest efekt operacyjny. Według danych przywołanych w raporcie POB całkowity łańcuch wartości biometanu może generować orientacyjnie od 700 do 1050 miejsc pracy na każde 1 TWh rocznej produkcji. Dla wolumenu 1 bcm, czyli ok. 10,16 TWh, odpowiada to przedziałowi ok. 7,1–10,7 tys. miejsc pracy.

Te liczby należy traktować jako orientacyjny rząd wielkości, nie jako precyzyjną prognozę zatrudnienia. Zależą od zakresu krajowego łańcucha dostaw, udziału lokalnych usług, stopnia rozwoju rynku i modelu organizacji projektów. Kierunek jest jednak jasny: krajowa produkcja biometanu tworzy popyt na pracę i kompetencje w sektorach, które w scenariuszu importowym nie rozwijają się w takim samym stopniu.

Znaczenie ma również efekt fiskalny. Raport wskazuje, że produkcja biometanu może generować różne źródła dochodów sektora publicznego: podatki dochodowe od pracowników i przedsiębiorstw, VAT związany z krajowymi zakupami inwestycyjnymi i operacyjnymi, podatki i opłaty lokalne oraz pośrednie efekty wynikające ze wzrostu aktywności gospodarczej. W scenariuszu importowym główna część wartości ekonomicznej związanej z paliwem trafia poza gospodarkę krajową.

Wniosek 4: Im droższy import, tym większe znaczenie krajowego łańcucha dostaw

Analiza POB pokazuje, że relacja między importem gazu a biometanem zmienia się wraz z ceną gazu na rynku europejskim. Im wyższa cena importowanego gazu, tym większy może być dopuszczalny udział komponentów importowanych w łańcuchu dostaw biometanu, przy zachowaniu korzystnego wpływu na saldo zewnętrzne.

W wariancie bazowym, przy cenie gazu 35 EUR/MWh, próg importochłonności wynosi 27,4%. Przy 40 EUR/MWh rośnie do 31,4%, przy 50 EUR/MWh do 39,2%, a przy 60 EUR/MWh do 47%. W wariancie aktualizacyjnym 47 EUR/MWh próg wynosi 36,9%.

W praktyce oznacza to, że w warunkach droższego importu gospodarcza przewaga krajowej produkcji biometanu staje się łatwiejsza do obrony. Nie dzieje się to jednak automatycznie. Warunkiem pozostaje ograniczenie importochłonności łańcucha dostaw, czyli rozwój krajowych kompetencji technologicznych, serwisowych, projektowych i operacyjnych.

To bardzo ważny wniosek dla polityki przemysłowej. Jeżeli rozwój biometanu będzie opierał się głównie na importowanych technologiach, urządzeniach, usługach i kapitale, część efektu gospodarczego zostanie osłabiona. Jeżeli jednak wraz z rozwojem rynku będą rosły krajowe kompetencje — produkcja komponentów, projektowanie, obsługa, serwis, logistyka, doradztwo techniczne i zaplecze rolnicze — biometan może stać się narzędziem budowy wartości dodanej w kraju.

To oznacza, że mechanizmy wsparcia dla biometanu powinny być projektowane nie tylko jako dopłata do paliwa odnawialnego. Powinny również wzmacniać krajowy łańcuch dostaw. Wtedy publiczne wsparcie nie kompensuje wyłącznie różnicy między ceną gazu ziemnego a biometanu, ale pracuje na rozwój kompetencji, które mogą zostać w gospodarce.

Wniosek 5: Biometan ogranicza ryzyka importu, ale wymaga dobrze zaprojektowanego wsparcia

Importowany gaz może być w danym roku tańszy, ale jego koszt i gospodarcza atrakcyjność zależą od czynników, na które krajowa gospodarka ma ograniczony wpływ: notowań TTF, kursu walutowego, sytuacji geopolitycznej, dostępności surowca oraz ryzyk regulacyjnych. Dodatkowo, w przypadku odbiorców objętych systemem EU ETS, znaczenie mogą mieć także koszty związane z zakupem i umorzeniem uprawnień do emisji CO₂ — nie jako bezpośredni składnik ceny samego importowanego surowca, lecz jako element całkowitego kosztu wykorzystania gazu w tych instalacjach.

Krajowa produkcja biometanu nie eliminuje wszystkich ryzyk. Projekty biometanowe nadal podlegają ryzykom kosztowym, regulacyjnym, technologicznym, surowcowym i logistycznym. Wymagają stabilnej bazy substratowej, sprawnych procedur inwestycyjnych, przyłączeń do sieci, finansowania i przewidywalnych mechanizmów przychodowych.

Różnica polega jednak na tym, że część ryzyk zmienia charakter. Zamiast pełnej ekspozycji na import paliwa, krajowa gospodarka zyskuje rozproszony model produkcji oparty na lokalnych substratach, lokalnej logistyce i krajowym zapleczu operacyjnym. Biometan może więc zwiększać odporność systemu nie dlatego, że jest wolny od ryzyka, ale dlatego, że ogranicza część zależności zewnętrznych.

Raport zwraca też uwagę na znaczenie ceny referencyjnej 545 PLN/MWh. Nie należy jej traktować jako jednolitej ceny rynkowej biometanu ani maksymalnej ceny obowiązującej dla całego rynku. To punkt odniesienia dla mechanizmu stałej ceny zakupu i rozliczania ujemnego salda w określonym systemie wsparcia, a w odniesieniu do większych instalacji — benchmark analityczny do porównań ekonomicznych.

Z perspektywy gospodarki kluczowe jest więc pytanie, jak projektować wsparcie, aby nie finansować wyłącznie droższego paliwa, ale budować trwały efekt gospodarczy. Jeżeli wsparcie premiuje projekty o niskiej importochłonności, stabilnej bazie substratowej, lokalnym zakorzenieniu i wysokim udziale krajowych kompetencji, może wzmacniać zarówno bezpieczeństwo energetyczne, jak i krajową wartość dodaną.

Podsumowanie: droższe paliwo nie zawsze oznacza wyższy koszt dla gospodarki

Najważniejszy wniosek z raportu POB jest bardziej zniuansowany niż prosta opozycja „tani import — drogi biometan”. Cena jednostkowa gazu jest istotna, ale nie wyczerpuje rachunku gospodarczego. Import wiąże się z odpływem środków za granicę i ekspozycją na ryzyka zewnętrzne. Krajowa produkcja biometanu może wzmacniać saldo zewnętrzne, krajowy łańcuch wartości, zatrudnienie, dochody sektora publicznego i bezpieczeństwo dostaw — pod warunkiem umiarkowanej importochłonności oraz dobrze zaprojektowanych mechanizmów wsparcia.

Dlatego pytanie o opłacalność biometanu nie powinno brzmieć wyłącznie: „ile kosztuje MWh?”. Równie ważne są pytania: jaka część wydatków zostaje w krajowej gospodarce, jakie ryzyka ograniczamy, gdzie powstają miejsca pracy i czy rozwijamy krajowe kompetencje technologiczne, projektowe, serwisowe i operacyjne związane z rynkiem biometanu.

W tym ujęciu biometan nie jest prostym zamiennikiem importowanego gazu. Jest elementem polityki przemysłowej, bezpieczeństwa energetycznego i gospodarki obiegu zamkniętego. Może być droższy na poziomie ceny jednostkowej za MWh, ale korzystniejszy w rachunku makroekonomicznym.

Powiązane materiały

Artykuł

Biometanownia to nie tylko zielony gaz. To także lokalne bezpieczeństwo nawozowe

Biometanownie są najczęściej opisywane jako źródło odnawialnego gazu. Taka perspektywa dobrze oddaje ich znaczenie dla transformacji energetycznej, ale nie obejmuje pełnej roli, jaką mogą pełnić w rolnictwie. W praktyce biometanownia jest również instalacją odzysku zasobów. Przetwarza odpady z sektora rolno-spożywczego w nawóz organiczny i umożliwia ponowne wykorzystanie zawartych w nich składników odżywczych. Ten wymiar technologii coraz częściej pojawia się w europejskiej debacie o gospodarce obiegu zamkniętego i odporności rolnictwa.

6 min czytania
Czytaj artykuł
Artykuł

Sieć gazowa a rozwój biometanu. Czy Polska może skorzystać z francuskich doświadczeń?

Polska ma jeden z największych potencjałów rozwoju biometanu w Europie Środkowej. Odpady z rolnictwa, gospodarstw hodowlanych i przetwórstwa spożywczego mogłyby zasilać tysiące lokalnych instalacji produkujących odnawialny gaz. Coraz częściej kluczowe pytania dotyczą jednak nie samej technologii produkcji biometanu, lecz infrastruktury: wymaganych parametrów jakościowych gazu, chłonności lokalnych sieci oraz kosztów przyłączenia do systemu gazowego.

9 min czytania
Czytaj artykuł
Plan ogólny gminy — gdzie zaplanować biometanownię (mapa poglądowa Galia Green Power)
Artykuł

Plany ogólne a inwestycje biometanowe. Co zrobić, aby nie zamykać drzwi inwestorom?

Polska ma znaczący potencjał rozwoju biometanu, ale o przyszłości wielu inwestycji zdecyduje nie tylko technologia, finansowanie czy substraty. Coraz większe znaczenie ma planowanie przestrzenne — plany ogólne gmin decydują dziś, gdzie biometanownie będą mogły powstać.

6 min czytania
Czytaj artykuł

Współpraca

Porozmawiajmy o biometanie

Inwestujesz, prowadzisz gospodarstwo, reprezentujesz gminę albo media? Skontaktuj się z naszym zespołem.